Blog

Dopłaty od państwa nie zależą od okresu oszczędzania w PPK

W 2021 roku zgodnie z ustawą z dnia 04 października 2018 roku, w zakładach pracy wprowadzono tzw. Pracownicze Plany Kapitałowe (w skrócie PPK). Co w sytuacji, gdy pracownik zostanie zapisany do programu w maju bieżącego roku? Czy otrzyma od państwa dopłatę roczną za 2021 rok?

Przy ustalaniu dopłaty rocznej nie ma znaczenia fakt, kiedy rozpoczęto oszczędzanie, nawet jeśli nastąpiło ono w trakcie roku.

Zgodnie z ustawą o pracowniczych planach kapitałowych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1342; dalej: ustawa o PPK) z tytułu uczestnictwa w programie w danym roku kalendarzowym jego uczestnik otrzymuje od państwa dopłatę roczną w wysokości 240 złotych. Warunkiem, jaki należy spełnić, jest to, by kwota wpłat podstawowych dodatkowych finansowanych przez pracodawcę i pracownika była w danym roku kalendarzowym równa przynajmniej kwocie wpłat podstawowych należnych od kwoty stanowiącej sześciokrotność minimalnego wynagrodzenia obowiązującego w danym roku. W związku z tym, że pensja minimalna w roku bieżącym wynosi 2800 zł, aby uczestnik PPK mógł otrzymać dopłatę roczną za ten rok, wpłaty na jego rachunki PPK w 2021 r. będą, więc musiały wynieść co najmniej 588 złotych. W przypadku osób, które obniżyły wpłaty podstawowe, pułap ten wynosi 25%, czyli 147 złotych.

Są jednak sytuacje, w których dopłata roczna nie przysługuje:

  • uczestnik PPK po ukończeniu 60. roku życia rozpoczął dokonywanie wypłat środków zgromadzonych na jego rachunku PPK,
  • pracodawca nie finansuje wpłat do PPK za pracownika ze względu na utworzenie pracowniczego planu emerytalnego (PPE),
  • uczestnik PPK w którymkolwiek miesiącu, w którym wysokość wpłat podstawowych finansowanych przez niego wynosiła mniej niż 2% jego wynagrodzenia, osiągnął łączne miesięczne wynagrodzenie ze wszystkich źródeł przekraczające kwotę odpowiadającą 1,2-krotności minimalnego wynagrodzenia obowiązującego w danym roku kalendarzowym.

Niezależnie od liczby prowadzonych rachunków w PPK, uczestnikowi przysługuje tylko jedna dopłata roczna, ale przy ustalaniu uprawnienia do jej otrzymania brane są pod uwagę wpłaty wniesione na wszystkie rachunki.

Przesunięcie terminu sporządzania sprawozdań finansowych za rok 2020

Ministerstwo Finansów wprowadza ważną zmianę dla firm. Wychodząc naprzeciw postulatom, które zgłaszają księgowi oraz przedsiębiorcy, wydłuża termin sporządzania sprawozdań finansowych za 2020 rok.

Resort wziął pod uwagę trudną sytuację związaną z pandemią koronawirusa i podjął decyzję o przedłużeniu czasu na złożenie sprawozdania finansowego dla jednostek sektora prywatnego oraz organizacji non-profit o 3 miesiące, a sektora finansów publicznych o 1 miesiąc. Rozporządzenie jest na końcowym etapie procesu legislacyjnego.

„W ubiegłym roku ustawodawca zauważył, że sporządzenie sprawozdania finansowego w czasie epidemii może być utrudnione lub nawet niemożliwe. Obecnie odnotowuje się więcej zachorowań na COVID-19 niż rok temu. Ponowne wydłużenie terminu jest więc uzasadnione. W przeciwnym razie wiele podmiotów nie wypełniłoby ww. obowiązku na czas. W ostatnich tygodniach właściciele firm i biur rachunkowych jasno sygnalizowali, że rozwój pandemii wpływa na braki kadrowe i nie dyspozycyjność członków organów” – mówi Aldona Międlar, prawnik z Kancelarii Ars Aequi.

Ekspert dodaje, że zmiany powinny być dokonywane wcześniej, by nie wprowadzać zbędnego chaosu. W ubiegłym roku termin na sporządzanie sprawozdań finansowych został wydłużony w ostatnim momencie, co sprawiło, że wielu przedsiębiorców nie skorzystało ze wsparcia.

„Teraz resort działa konsekwentnie. Wcześniej wydłużył termin złożenia podatków CIT i to samo powinien był od razu zrobić w przypadku sprawozdań finansowych. Mniej świadome podmioty utożsamiają ze sobą oba obowiązki i zapewne wiele z nich popełniłoby błędy, gdyby nie ostatnia decyzja Ministerstwa Finansów. Uniknęliśmy olbrzymiego chaosu w całym kraju” – mówi Przemysław Ruchlicki z Krajowej Izby Gospodarczej.

„13 marca br. wysłaliśmy petycję do Ministerstwa Finansów zarówno w sprawie przedłużenia terminu sporządzania, jak i czasu zatwierdzenia sprawozdań finansowych odpowiednio o 3 miesiące. I w ciągu tygodnia nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Niemniej decyzja o zmianie nas cieszy, nawet opublikowana dość późno. Jestem świadoma tego, że resort ma mnóstwo pracy, a jednak zajął się tą kwestią. Najważniejsze jest to, że osoby, które wiedziały, że nie zdążą z wypełnieniem obowiązku do 31 marca, teraz zyskały spokój” – komentuje Maria Kryniger, Prezes Zarządu Fundacji Wspierania i Rozwoju Biur Rachunkowych.

Minister zdrowia apeluje do pracodawców o pracę zdalną

Adam Niedzielski chce ograniczyć mobilność Polaków, a tym samym transmisję koronawirusa. W związku z tym minister zdrowia zaapelował do pracodawców, by wszędzie tam, gdzie to możliwe, wprowadzili ponownie pracę zdalną.

Obostrzenia

Podczas wczorajszej konferencji szef resortu zdrowia ogłosił objęcie całej Polski restrykcjami, które dotychczas obowiązywały w województwach: warmińsko-mazurskim, pomorskim i mazowieckim.

Obostrzenia na terenie kraju mają obowiązywać od 20 marca do 9 kwietnia. Zamknięte będą:

  • centra handlowe – z wyjątkiem m.in.: sklepów spożywczych, aptek i drogerii, salonów prasowych, księgarni, sklepów zoologicznych i z artykułami budowlanymi. W galeriach handlowych nadal mogą działać m.in. usługi fryzjerskie, optyczne, bankowe, pralnie,
  • kluby fitness i siłownie, obiekty sportowe (mogą działać wyłącznie na potrzeby sportu zawodowego i bez udziału publiczności),
  • baseny (z wyjątkiem basenów w podmiotach wykonujących działalność leczniczą i dla członków kadry narodowej), sauny, solaria, łaźnie tureckie, salony odchudzające,
  • kasyna,
  • hotele (z wyjątkiem m.in. hoteli robotniczych, obiektów oferujących noclegi w ramach podróży służbowych),
  • teatry, muzea, galerie sztuki (możliwe jest organizowanie prób i ćwiczeń oraz wydarzeń online),
  • kina (zakaz projekcji filmów dotyczy również domów i ośrodków kultury),
  • stoki narciarskie.

Ponadto nauka w klasach 1-3 będzie odbywała się w sposób wyłącznie zdalny.

Apel o pracę zdalną

– Jeżeli chodzi o sytuację, z którą mamy do czynienia, to przede wszystkim też martwi nas mobilność, czyli intensywność przemieszczania się – mówił Adam Niedzielski.

Minister zdrowia zwrócił się z prośbą do pracodawców, urzędów administracji, a także wszystkich organów reprezentujących państwo o przejście na pracę zdalną.

– To już jest ten moment, kiedy znów musimy wrócić do tego trybu pracy, który był charakterystyczny w listopadzie czy w drugiej połowie października, czy w ogóle dla całego okresu poprzedniej wiosny – powiedział.

Dane

W Polsce praca zdalna nawet w okresie pandemii nie jest zbyt popularna. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w 2020 roku odsetek osób pracujących z domu wyglądał następująco:

  • 31 marca 2020 r. – 11% ogólnej liczby pracujących,
  • 30 czerwca 2020 r. – 10,2% ogólnej liczby pracujących,
  • 30 września 2020 r. – 5,8% ogólnej liczby pracujących,
  • 31 grudnia 2020 r. – 10,8% ogólnej liczby pracujących.

Najwięcej osób pracowało zdalnie w regionie stołecznym, w pierwszym kwartale ubiegłego roku. Liczba ta nie przekraczała jednak 17,2% wszystkich pracujących.

Praca zdalna niesie ze sobą wiele wad i zalet, ale głównym problemem jest brak uregulowania pracy zdalnej odpowiednimi przepisami.

Rezygnacja z PPK

Pracownicze Plany Kapitałowe są dobrowolne dla wszystkich pracowników. Decyzję o rezygnacji można złożyć, wypełniając odpowiednią deklarację. Można tego dokonać zarówno przed zawarciem przez pracodawcę, a w imieniu pracownika umowy o uczestnictwie w PPK, jak i po jej podpisaniu. Rezygnować i powracać do uczestnictwa można wielokrotnie.

Wpłaty do PPK

Automatycznie do Pracowniczych Planów Kapitałowych zostają zapisani zatrudnieni w wieku od 18 do 55 lat. Pracownicy, którzy ukończyli 55 rok życia, ale nie mają jeszcze 70 lat, muszą złożyć wniosek u swojego pracodawcy.

Na rachunek PPK trafiają wpłaty od pracodawcy, pracownika i Państwa.

Umowę na rzecz pracownika o prowadzenie PPK jest zawierana przez pracodawcę, który finansuje wpłatę podstawową, która wynosi 1,5% wynagrodzenia. Może wpłacić także dodatkową kwotę, wynoszącą do 2,5% pensji.

Pracownik również dokonuje wpłat na PPK, które są pobierane z jego wynagrodzenia. Podstawowa kwota wynosi 2% wynagrodzenia, ale można ją obniżyć do 0,5%. Sytuacja ta dotyczy osób o niskich zarobkach. Każdy pracownik może zdecydować się na dokonywanie wpłaty dodatkowej, nieprzekraczającej 2% pobieranej pensji.

Od Państwa pracownik otrzymuje kwotę w wysokości 250 zł jako opłatę powitalną, a po spełnieniu warunków określonych w ustawie, dopłaty roczne w wysokości 240 zł.

Jak podał na Twitterze wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju Bartosz Marczuk, zarobek oszczędzających w Pracowniczych Planach Kapitałowych po nieco ponad roku wyniósł 9%. W tym samym czasie stopy zwrotu z funduszy obligacyjnych wynosiły od -2 do +4%.

Co ważne, oszczędności zgromadzone w PPK są prywatną własnością uczestnika. Pracownik ma prawo do ich wycofania w dowolnym momencie, a po jego śmierci środki podlegają dziedziczeniu.

Rezygnacja z PPK

Jeśli pracownik chce zrezygnować z uczestnictwa w programie, musi złożyć deklarację w formie pisemnej. Jej złożenie ma natychmiastowy skutek. W chwili złożenia dokumentu o rezygnacji pracodawca przestaje dokonywać wpłat. Taki ruch może spowodować utratę wpłaty powitalnej i rocznej od Państwa.

Pracownik ma prawo do wypłacenia kwoty zgromadzonej w PPK w każdej chwili i bez podawania przyczyny. Na preferencyjnych zasadach może tego dokonać w razie choroby swojej, małżonka lub dziecka, czy na pokrycie wkładu własnego kredytu hipotecznego.

Nawet po rezygnacji z PPK, pracownik może powrócić do oszczędzania. Wystarczy, że złoży swojemu pracodawcy wniosek o ponowne dokonywanie wpłat do Pracowniczych Planów Kapitałowych.

Plusy i minusy pracy zdalnej

Aktualnie, na podstawie tzw. ustawy covidowej z marca 2020 roku pracodawcy mogą kierować pracowników do pracy zdalnej. Możliwość ta obowiązuje w okresie epidemii oraz do trzech miesięcy po jej odwołaniu.

Zalety

Pandemia koronawirusa wymusiła zdalne rekrutacje, a także usankcjonowała pracę zdalną. Firmy coraz częściej rekonstruują swoje biura i poszukują pracowników poza regionem, w którym znajduje się ich siedziba.

Według przeprowadzonych badań praca zdalna będzie popularna także po okresie epidemii. Zwolennikiem takiego rozwiązania jest 57% pracodawców oraz 46% pracowników.

Wpłynie to na rolę i wygląd biur. Zniknie część biurek, a w zamian pojawi się więcej przestrzeni do integracji i spotkań on-line. Warunkiem zatrudnienia nie będzie już zamieszkanie w miejscowości, gdzie znajduje się siedziba firmy.

Pracodawcy podkreślają w ogłoszeniach, że poszukują kandydatów do pracy zdalnej. Nie podoba się to jednak wszystkim pracownikom, więc wypracowano także inny sposób, a mianowicie model hybrydowy. Oznacza to pracę kilka dni w biurze i pozostałe w domu. W trosce o pracowników biura spełniają wymogi reżimu sanitarnego oraz są bardziej przyjazne, tzn. posiadają strefy wypoczynku, kreatywnego myślenia, komfortu.

Wady

Na pracy zdalnej przebywa obecnie około 10% Polaków. Pracownicy są coraz częściej zmęczeni, a pracodawcy mają problem z wdrażaniem nowych osób i motywacją specjalistów. Mimo wszystko praca zdalna nie jest zjawiskiem powszechnym w naszym kraju. Według danych GUS w szczytowym momencie z domu pracowało zaledwie 11% wszystkich pracujących. W ostatnim kwartale 2020 roku zdalnie pracowało 9,7%, czyli 1,6 miliona osób.

Problematyczną kwestią jest przeciążenie pracowników, którzy narzekają na nadmiar obowiązków, a także na zacieranie granicy między domem a pracą. Poza tym w domach przebywają dzieci, które uczą się on-line. Domy, czy mieszkania nie zawsze są do tego przystosowane, brakuje miejsca lub sprzętu komputerowego. Chociaż wydawać, by się mogło, że praca zdalna może być pożądanym benefitem, to okazuje się, że jeśli jest koniecznością, to pracownicy oczekują pracy hybrydowej, albo rozważają odejście.

Z perspektywy pracodawców negatywnymi aspektami są: brak integracji i współpracy w zespole. Właściciele firm stanęli przed wyzwaniem, jak podtrzymać kulturę organizacyjną firmy, jak sprawić, by pracownicy nie czuli się mniej związani z miejscem pracy. Benefity popularne przed pandemią straciły sens, bo po co karnety na zamknięte siłownie, albo darmowe obiady w czwartki, skoro wszyscy pracują z domu… Pojawia się pytanie, jak zmotywować pracowników? Wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem będzie wprowadzenie modelu hybrydowego.

Przepisy

Praca zdalna nie jest uregulowana. Jak podał resort rozwoju – w Radzie Dialogu Społecznego nie osiągnięto porozumienia dotyczącego wszystkich problematycznych kwestii związanych z uregulowaniem pracy zdalnej. Rozbieżności dotyczą samej definicji pracy zdalnej, a także zwrotu kosztów ponoszonych przez pracownika. Na ten moment nie można wprowadzić pracy zdalnej na stałe, potrzebna jest nowelizacja kodeksu pracy.

Ministerstwo proponuje, by przepisy dotyczące pracy zdalnej zastąpiły obecne o telepracy. W projekcie zaproponowano, by praca odbywała się całkowicie lub częściowo w miejscu zamieszkania pracownika, lub w miejscu ustalonym przez pracownika i pracodawcę. Resort podał, że nowe przepisy będą uwzględniały kwestię kosztów związanych ze świadczeniem przez zatrudnionego pracy zdalnej.

ZUS rozwija system e-wizyt

Trwająca pandemia koronawirusa przyczynia się do przyspieszenia prac nad cyfryzacją usług. Swoją ofertę unowocześnia także Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który rekomenduje system e-wizyt. Usługa ta zyskuje coraz większą popularność.

System e-wizyta

W październiku ubiegłego roku ZUS we współpracy z firmą Comarch wprowadził usługę zdalnych wideokonsultacji. System ten cały czas się rozwija i jest przeznaczony do umawiania wideorozmów z pracownikami Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Nie ma potrzeby stawiania się osobiście w urzędzie, co w czasach pandemii COVID-19 jest bardzo dobrym i przede wszystkim bezpiecznym rozwiązaniem.

Dedykowany system e-wizyta daje możliwość omówienia z ekspertami kwestii obejmujących poniższe obszary tematyczne:

  • emerytury i renty,
  • wypłata zasiłków,
  • prowadzenie firmy,
  • ulgi i umorzenia,
  • zasady korzystania z tzw. tarcz antykryzysowych.

Podczas spotkania online można również potwierdzić profil na Platformie Usług Elektronicznych (PUE) ZUS. Platforma Usług Elektronicznych ZUS pozwala na:

  • sprawdzenie stanu składek,
  • przypisanie członków rodziny do swojego ubezpieczenia,
  • składanie wniosków, upoważnień, zaświadczeń,
  • sprawdzenie wysokości przyszłej emerytury.

Rozwiązanie te zostało wprowadzone dotychczas w 43. oddziałach ZUS w Polsce, a pod koniec 2020 roku liczba równoczesnych e-wizyt wzrosła z 172. do 300.

Urząd planuje, że nowy system będzie jedną ze stałych usług, z której będą mogli skorzystać interesanci. Nie ogranicza go tylko do wprowadzenia na czas pandemii.

Jak się umówić na e-wizytę?

Co ważne, na e-wizytę można umówić się tylko w placówce, która jest zgodna z naszym miejscem zamieszkania lub płacenia składek. Wszystkie spotkania online odbywają się od poniedziałku do piątku w godzinach 9:00 – 14:00.

Chcąc połączyć się z pracownikiem urzędu, należy posiadać urządzenie z dostępem do Internetu i kamerą (laptop czy smartfon). Trzeba także przygotować dowód osobisty, który posłuży do zweryfikowania tożsamości. Podczas e-wizyty nie mogą być obecne osoby trzecie.

Rezerwując e-wizytę na stronie ZUS należy:

  • podać swoje dane,
  • wybrać dzień i godzinę spotkania,
  • wybrać temat spotkania.

E-wizyta w języku migowym

Od wtorku 16 lutego ZUS uruchomił e-wizytę w języku migowym (PJM). Szacuje się, że liczba osób niesłyszących w naszym kraju wynosi około 500 tysięcy, a 900 tysięcy Polaków ma poważny uszczerbek słuchu. Bariera komunikacyjna często nie pozwala na samodzielne załatwienie spraw.

Aby zarezerwować e-wizytę, należy na stronie www.zus.pl wybrać opcję „umów e-wizytę”, a następnie „umów e-wizytę w języku migowym (PJM)”. Kolejne kroki to wskazanie tematu wideorozmowy i terminu spotkania.